fbpx

Tyle teorii ile ludzi na świecie. Kto by za tym nadążył? „Zwariować można…”, „Dermatolog mi powiedział…”, „Kosmetolog mi powiedział…”, „Wczoraj przeczytałam…”, „Tonik to zbędny kosmetyk…”, „Nie wyobrażam sobie nie używania toniku…”. Głowa, aż boli, prawda? Znajdźmy gdzieś środek tego wszystkiego. Rozpisywać się na temat rodzajów skóry nie będziemy, to temat odrębny. Wiemy, że prawidłowa pielęgnacja naszej skóry w bardzo dużej mierze zależy od przygotowania jej do działania substancji, które na nią nakładamy tuż po oczyszczaniu. No i tutaj zaczyna się wariactwo i poparcie teorii „Im więcej czytasz tym mniej wiesz”. Czytasz kolejnego bloga, kolejny artykuł, oglądasz kolejne story znanej influencerki, speca od pielęgnacji, który jeszcze 2 miesiące temu zajmował się szeroko pojętą reklamą w social mediach czy pisał wiersze itd. 

Prawda o naszej skórze jest na pewno taka, że przeżywa wiele eksperymentów i jest przy tym raz bardziej wyrozumiała, innym razem mniej . Co pół roku musi się przyzwyczaić do nowych trendów i kolejnych extra działających produktów, które zlikwidują jej wszystkie niedoskonałości. Ma nerwy ze stali i ma do nas dużą cierpliwość, niestety często tego nie doceniamy i testujemy jej wytrwałość, aż docieramy do granicy jej wytrzymałości. Tutaj reguła „mniej znaczy więcej” ma kluczowe znaczenie. 

10 etapowe koreańskie oczyszczanie skóry… pora zejść na ziemię. Niech rzuci kamieniem ten, kto zrobił to dłużej niż 5 dni pod rząd nie omijajążadnego etapu. Według mnie to istne tortury dla największego organu naszego ciała. Czy nie możemy go potraktować delikatnie i z należytym szacunkiem? Kolejny trend: kosmetyki naturalne. Jestem jak najbardziej na TAK. „Naturalne” niestety nie zawsze idzie w parze ze „skuteczne”. Często kosmetyki naturalne są powodem źniejszych wizyt w gabinetach dermatologicznych i kosmetologicznych. Najczęściej zauważa się zmiany typu wyprysk kontaktowy, zaostrzenie rumienia, reakcje alergiczne mylone z trądzikiem. 

Do rzeczy. Sposobów prawidłowego oczyszczania skóry jest wiele, tak samo jak teorii na ten temat. 

WAŻNE !!!  Podstawą jest z pewnością unikanie różnorodności oraz jednoczesne używanie produktów w dużym stopniu różniących się składem i działaniem. Jednym słowem nasza linia oczyszczająca i pielęgnacyjna powinna być ze sobą kompatybilna. Oznacza to, że powinniśmy używać produktów bazujących na tych samych składnikach, jednej marki, lub bardzo podobnych aby uzupełniać każdy etap oczyszczania czy pielęgnacji. Stosowanie jednocześnie żnorodnych preparatów nie przyniesie oczekiwanych efektów, bądź spowoduje niepożądane zachowania skóry tj. alergia, wyprysk, pokrzywka, namnażanie się bakterii, podrażnienie, rumień itp. 

ETAP I 

Pierwszy etap wieczornego i porannego oczyszczania polega na rozpuszczeniu resztek pozostałości makijażu (oczywiście wieczorem, nie zakładam w ogóle, by któraś z Was robiła to „o zgrozo” rano)  lub usunięcia sebum i innych zanieczyszczeń. W przypadku każdej skóry (również tłustej) możemy zastosować różnego rodzaju oleje (np. olej z awokado, kokosowy, arganowy, migdałowy). Pamiętajmy jednak, że olej kokosowy w przypadku skóry bardzo suchej może ją przesuszać, ponieważ nie posiada właściwości nawilżających, a jedynie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Olejami posługujemy się bardzo delikatnie, małymi ilościami produktu wykonujemy ruchy masujące, koliste, aby rozpuścić zanieczyszczenia, następnie spłukujemy go wodą lub zmywamy żelem lub lekką pianką (w etapie II) . Zamiast oleju możemy użyć również płynu micelarnego lub mleczka (mleczka nie polecam przy skórach mocno zanieczyszczonych, porowatych – niestety często zapycha, a poza tym bardzo ciężko jest znaleźć ten produkt o porządnym składzie). Płyn micelarny po aplikacji na płatek kosmetyczny dzięki cząsteczkom miceli w nim zawartych przyciągnie zanieczyszczenie. Nie przecieraj skóry płatkiem kilkukrotnie, aby nie powodować podrażnienia i nie uszkadzać warstwy lipidowej naskórka. 

ETAP II 

Drugi etap pisząc najprościej to zmycie tego co zostało rozpuszczone w etapie pierwszym. Tutaj możemy zastosować delikatną piankę lub lekki żel myjący. To jakiego kosmetyku użyjemy w etapie drugim ma wpływ na etap trzeci. W tym przypadku skóra powinna być mokra, nie sucha. Ruchy powinny być bardzo delikatne,  koliste. Cała procedura nie powinna trwać dłużej niż 30-40 sekund. Istotne jest bardzo dokładne, wielokrotne płukanie środka czyszczącego letnią wodą, nie gorącą, aby dodatkowo nie podrażniać skóry. Winą niedokładnego zmycia środków myjących mogą być późniejsze problemy z cerą. 

ETAP III 

Trzeci etap to tonizacja, czyli temat w ostatnim czasie bardzo kontrowersyjny. 

Używać czy nie używać? 

Wbrew temu z jakimi teoriami można się spotkać nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Niektóre pianki i żele nie wpływają mocno na nasze pH skóry, ponieważ są neutralne, ale tym samym często zbyt lekkie, by dobrze oczyścić naszą skórę z nadmiaru zanieczyszczeń i sebum (szczególnie przy skórach tłustych i łojotokowych). Tutaj często rezygnujemy z używania toniku, zastępujemy go hydrolatem lub stosujemy kolejny krok jakim jest pielęgnacja. O ile stosowanie hydrolatu po delikatnych środkach myjących wydaje się być w porządku, tak w przypadku mocniejszych pianek i żeli będzie to często zbyt mało. Hydrolaty to produkty typowo roślinne, które często uczulają szczególnie skóry problematyczne, ale przez swój skład mogą być stosowane w zasadzie do każdego rodzaju skóry cery. Tonik jest roztworem wodnym udoskonalonym o konkretne składniki mające wpływ na dany rodzaj skóryOba produkty mają podobne działanie: przywracają pH, rozluźniają połączenia desmosomalne umożliwiając lepszą penetrację składników zawartych w produktach do pielęgnacji, odświeżają. W przypadku skór problematycznych, trądzikowych, z przebarwieniami sprawdzą się toniki z dodatkiem kwasów tj. migdałowy, azelainowy, salicylowy, pirogronowy, traneksamowym, jednak muszę być dostosowwywane pod okiem specjalisty.

ETAP IV 

Etapem czwartym będą peelingi wykonywane w domu. Nie stosujemy ich codziennie. Częstotliwość ich stosowania zależy od stanu naszej skóry oraz jej rodzaju. Skóry mieszane i tłuste peelingi tolerują z większą częstotliwością (1-2 razy w tygodniu). Pamiętaj jednak, że w przypadku trądziku każdego rodzaju w zaawansowanej fazie nie powinieneś podejmować samodzielnie decyzji o stosowaniu peelingu. Tutaj wizyta u dermatologa lub kosmetologa będzie raczej koniecznością. Peeling drobnoziarniste, gruboziarniste i inne cuda odstaw na dolną półkę, jeśli masz problemy tego typu. 

W przypadku skór cienki, naczyniowych, bardzo suchych wystarczy, jeśli peeling zrobimy 1raz na 2 tygodnie. Nie ma potrzeby męczyć jej częściej. Naskórek w przypadku takiej skóry jest bardzo cienki, warstwa rogowa namnaża się w mniejszym stopniu, a każdy peeling dodatkowo przyczyni się do uszkodzenia naszego płaszcza hydrolipidowego, czyli warstwy chroniącej wnętrze naszej skóry przed  np. utratą wody lub nieprawidłowym funkcjonowaniem. 

PAMIĘTAJ:

  • Nawet jeśli wydasz fortunę na kosmetyki do pielęgnacji nie zobaczysz zadowalających efektów bez prawidłowego oczyszczenia skóry.  
  • Kosmetyki myjące nie zwalczają problemu niedoskonałości skóry, trądziku, nie likwidują przebarwień i zaskórników. One pomagają utrzymać Twoją skórę w dobrej kondycji, oczyszczają i przygotowują ją do dalszych etapów pielęgnacji, która odgrywa tu kluczową rolę, ale…  

 

NIE MA DOBREJ PIELĘGNACJI NAWET ZA MILIONY, JEŚLI NIE ZADBASZ O PRAWIDŁOWY PROCES OCZYSZCZANIA SKÓRY  

 

Zostaw komentarz